Sesja noworodkowa – jak wygląda i jak się do niej przygotować
Dzisiaj naszło mnie na wspominki. Przeglądając starsze sesje, zajrzałam do zdjęć z 2022 roku, kiedy odwiedziła mnie Julia z małą Marcelinką. Na sesji był też tata oraz rodzeństwo – pełen komplet miłości, czułości i tych drobnych gestów, które tak pięknie widać na zdjęciach. Pamiętam, jak maleńka Marcelinka spała wtulona w mamę, a starsze rodzeństwo z dumą i troską spoglądało na nowego członka rodziny. Takie chwile zostają w sercu na długo – i właśnie po to są te sesje.




Jak wygląda sesja noworodkowa?
Podczas sesji wykonuję różne ujęcia – zarówno wspólne z rodzicami, jak i z rodzeństwem. Tworzę też kadry samego maluszka – śpiącego, owiniętego w delikatne tkaniny, w koszyczku lub na miękkim kocyku. Nie może zabraknąć również detali – maleńkich rączek, stópek, usteczek. To właśnie te zdjęcia, do których po latach wraca się z rozczuleniem, myśląc: „Jakie to było maleństwo!”





Jak przygotować się do sesji noworodkowej?
👉 Czas – najlepiej wykonać sesję, gdy maluszek ma od 7 do 14 dni. Wtedy najczęściej dużo śpi i łatwiej uchwycić te spokojne, delikatne kadry.
👉 Miejsce – sesję można zrobić w moim studio, gdzie wszystko jest przygotowane: ciepło, bezpiecznie i przytulnie. Jeśli wolisz – mogę przyjechać do Waszego domu.
👉 Ubranka i dodatki – mam w studio zestaw delikatnych kocyków, ubranek i akcesoriów. Jeśli masz coś wyjątkowego – np. kocyk od babci czy ulubioną zabawkę starszego rodzeństwa – zabierz to ze sobą, chętnie wplotę to w kadry.
👉 Rodzice i rodzeństwo – zachęcam, byście wszyscy byli ubrani w spokojne, stonowane kolory. Biel, beż, szarość czy pastele pięknie współgrają z delikatnością noworodka i tworzą ponadczasowy klimat.
Sesja noworodkowa to nie tylko zdjęcia – to zatrzymanie w kadrze pierwszych chwil nowego życia i emocji całej rodziny. Czas płynie nieubłaganie, dzieci rosną szybciej, niż się spodziewamy… ale zdjęcia pozwalają wracać do tych cudownych początków.






